Myśli K. (coś na wzór miniatury)

22 czerwca 2019

,

Zasiadłem do suto zastawionego stołu, mrok zza okna zaglądał pomarańczom w oczy.
Zdębiały dębowe krzesła – Chudaczyny dzieci.
Gąsiory wypełnione po brzegi czerwonym słodkim winem (mistrz ze śmiercią w grobie się przewraca).
Nimfy i inne stwory wyobraźni leżą na podłodze.

Pijane kurwy! Krzyknął ktoś z końca ciemnego przedpokoju.
Pijane? Zmęczone! Odparł resztkami sił stargany myślami narrator.

Nikt go nie usłyszał, był tylko w mojej głowie – jak ten stół syto zastawiony. A Nimfy? Rzeczywiście kurwy! Puszczały się z niewiarą, że mogę osiągnąć cel.
Dość jednak pytań i niedomówień na dziś. Mrok nie będzie czekał do rana – by zabrać mi resztkę sił.

Być może wyjdę słabszy – a być morze wzburzy się we mnie kolejny raz?