O Ela! Straciłaś przyjaciela

9 listopada 2015

Uśmiechnięta, silna, wrażliwa, czuła, otwarta. To tylko kilka cech mojej babci. Jest dla mnie wzorem, ale nie dlatego, że wszystko przychodziło Jej z łatwością, że miała życie usłane różami, była otoczona rodziną, życzliwymi ludźmi i tak sobie dożyła do dziewięćdziesiątki. Było zgoła inaczej. Dziadek bardzo szybko odszedł do wieczności, komuna, praca, później problemy z synem (ciężko nazywać kogoś takiego synem, ale wiem, że babcia wybaczyła, dlatego nie mam prawa pisać inaczej, nie napiszę więcej o ich relacjach przez szacunek dla babci). Później bardzo trudna decyzja o zamieszkaniu w Domu Pomocy Społecznej w Bydgoszczy. Było Jej z tym ciężko, widziałem Jej cierpienie, czułem wręcz to, co ona czuła. Rozmawialiśmy o trudnych sprawach – choć byłem dzieckiem traktowała mnie poważnie.

Czytaj wiecej

Geniusz i obsesja. Wewnętrzny świat Marii Curie

22 kwietnia 2015

Patrząc pobieżnie na życie Marii Skłodowskiej Curie, można stwierdzić, że droga na Panteon może być przyjemna, pełna oklasków i zaszczytów. Myślę, że gdyby przyszło żyć tej genialnej kobiecie w dzisiejszych czasach, to ta droga nie była by łatwiejsza (pomimo technologii, sprzętu), ale mogłaby być „o niebo” lepsza. Kiedy jednak zajrzymy w głąb życia Marii Curie, uświadomimy sobie, że przyszło jej się zmierzyć nie tylko z ciężką pracą, której poświęciła rodzinę, zdrowie, a nawet życie, ale musiała znosić walkę z niesprawiedliwym jej współczesnym światem. Właśnie po przeczytaniu książki „Geniusz i Obsesja. Wewnętrzny świat Marii Curie” otworzyły mi się oczy na drogę jaką trzeba było jej przejść, jaką cenę zapłacić za odkrycia, które miały, mają i mieć będą wpływ na ludzkość.

Czytaj wiecej

„Maria Konopnicka- rozwydrzona bezbożnica”

1 marca 2015

Kiedy dowiedziałem się o zapowiadanej nowości książkowej na temat Marii Konopnickiej wiedziałem, że
muszę tę pozycję przeczytać. Nie jestem jakimś fanem twórczości „wieszczki narodowej”, choć jak większości znam jej twórczość, którą omawialiśmy w szkole – choćby „Naszą Szkapę”. Na pewno moje zainteresowanie autorką „Hymnu Grunwaldzkiego” szerzej znanego jako „Rota” wynika przede wszystkim, mniej z chęci poznania jej twórczości, co jej życia.Z książki „Maria Konopnicka – rozwydrzona bezbożnica” dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy o życiu poetki, które w dużym stopniu zawdzięczamy jej samej – poprzez listy, które wysyłała swojemu wujowi Ignacemu, czy też swojej rzec można, korespondencyjnej przyjaciółce Elizie Orzeszkowej. W zasadzie, to co wynika z listów, to nie jest cała prawda o Marii Konopnickiej, która namiętnie starała się zafałszować swoją przyszłą biografię.

Czytaj wiecej