Ślady – Rafał Domagalski

20 listopada 2016

0011-8334-13692168_1262092600477022_1724513308_o_b_sml_120Poezja. Czym ona jest dla współczesnego nam odbiorcy? Czy archaicznym bytem, który nie pasuje do naszej kultury, sposobu życia? Nie pasuje do naszego odbioru pędzącej jak kary koń rzeczywistości?
A może poezja nadal jest tą ucieczką do świata niedopowiedzeń, krzyku między wersami, czy jedyną płaszczyzną, na której możemy do woli nadinterpretować tekst tak, by łagodził nasz ból, naszą stratę, czy dzielił się naszą radością?
A może poezja to jest to wszystko, co poezją być nie powinno?
To pytanie musi zadać sobie każdy, kto po poezję sięga.
Domagalski
Zadaję sobie to pytanie nie jako poeta, ale jako czytelnik. Przyszło mi się zmierzyć z poezją osoby, którą znam, z którą wypiłem kawę, z którą nie raz rozmawiałem na temat twórczości. Będę subiektywny w swojej opinii, nie mnie jest oceniać wiersze pod względem warsztatu – to zrobią mądrzejsi. Ja napiszę jedynie co czuję – i jakie ,,ślady” pozostawia we mnie poezja Rafała Domagalskiego.

Rafał ma dziewiętnaście lat. Otwiera się przed nim świat, a los zaczyna szykować miłe i niemiłe niespodzianki.
Ślady, (bo taki tytuł ma debiutancki tomik Rafała) to zbiór wierszy, które nie powalają, nie ,,wyrywają z butów”, nie powodują traumy, nie wywołują płaczu, śmiechu – ale wymagają zamyślenia, nostalgii. Wczytując się w wiersze, starałem się odnaleźć w nich siebie, ale za każdym razem widzę w nich autora.
Są to wiersze osobiste. Co chwilę „potykam się” o przemyślenia związane z życiem. Autor zdaje nam relacje z tego co robi, z tego co czuje. Daje nam obraz, z małym polem do interpretowania, doszukiwania się podwójnego dna.
Cechą na plus, jest autentyczność wierszy , wychodzi z nich charakter poety. Poeta ironizuje w stosunku do otaczającego świata – szkoda, ze robi to tylko w nielicznych wierszach np: „Sztuka nowoczesna”

Teraz wszyscy się znają na sztuce
widzę przecież
jak oglądają obrazy Beksińskiego
na facebooku…

lub

„Perfekcja”

Dążyć do doskonałości
to jak masturbować się
przez całe życie
dla jednego orgazmu
który prawdopodobnie
nigdy nie przyjdzie
albo przytelepie się
na ostatnią chwilę
tak że już nie będzie kiedy
się nim nacieszyć

Ukazując nam, skądinąd słuszną obserwację, dążącego do perfekcji świata. Jak dla mnie, to wybitnie trafna metafora, która fakt, nie pozwala na interpretacje, ale jasno nakazuje nam, abyśmy przejrzeli się w lustrze.

Bardzo podoba mi się seria zatytułowana ,,Tanka”, zwłaszcza ,,Tanka IV”

Nauczyciel nie
nauczy cię sztuki on
ci pokaże że
ją masz a do reszty sam
dojdziesz swoją pracą

Coś na zasadzie: nie bierz ryby, weź wędkę. Wiersz o lekkim zabarwieniu filozoficznym – na całe szczęście autor darował sobie, a przede wszystkim nam większej dawki filozofii.

I tak pokrótce można opisać tomik Rafała Domagalskiego, który został wydany przez krakowską Miniaturę. Teraz odpowiedź na jedno z pytań, które postawiłem sobie na początku. Jakie ślady zostawia we mnie poezja Domagalskiego? Potencjał autora, dojrzałość autora (aczkolwiek zaczekam na oświecenie tegoż samego autora po zetknięciu się z wielkim, dorosłym światem). I to mógłby być koniec, gdyby nie wiersz ,,Natręt”

Gdy mam kogoś dość
nie umawiam się z nim na piwo
nie odbieram telefonu
nie myślę o nim
gorzej ze sobą

To on zostawił we mnie największy, najsilniejszy mam nadzieję, że i najtrwalszy ślad. Wymusił we mnie refleksję. A co, jeżeli będę miał siebie dosyć? Idąc tym tropem, przylgnęły do mnie myśli o przemijaniu, o ludziach, których mogę zablokować w świecie wirtualnym, odwracać od nich głowę na ulicy. A z samym sobą muszę się poukładać.
Jestem przekonany, że to jest dobry debiut, aczkolwiek wiem, że Rafał nas jeszcze zaskoczy. Mam nadzieję, że będzie on zawsze autentyczny, nie będzie robił domieszek samego siebie ze swoimi mistrzami. Rafał daje nam siebie zasmakować, pozostawia niedosyt w najlepszym słowa tego znaczeniu.
Tomik ten, to zalążek do otwarcia grubej księgi obserwacji autora. Mam nadzieję, że nie porzuci pisania, nie zatraci się w świecie, nie podda pod wątpliwość swego jestestwa w poezji. Rafale! Trzymam kciuki!

Ps – moim skromnym zdaniem grafiki w tomiku, to pomyłka, niczym nie uzasadniona, niewytłumaczalna, zwłaszcza biorąc pod uwagę doświadczenie wydawcy….

O tych reklamach