Przeznaczenie

11 stycznia 2018

Spalony dom
Nigdy mogłem zrozumieć czy ten nocny dźwięk tłukących się butelek to znak, że są już tacy pijani i rozchodzą się do domów, czy może któryś z nich wraca z nową dostawą taniego wina?
Wkurzało mnie to, że nie mogłem zobaczyć co się dzieje na klatce schodowej przez „judasza”. Ciemno było, a przecież poruszając się na zwiotczałych szczudłach alkoholik nie pomyśli aby włączyć światło, że będzie mu łatwiej wchodzić. Biedni. Pewnie często wchodzili na kolanach, więc nie dosięgali do włącznika. Bałem się otworzyć drzwi i sprawdzić co się dzieje. Skąd mógłbym wiedzieć, że ten czy tamten nie dość, że pijany to jeszcze agresywny?

Czytaj wiecej

Ślady – Rafał Domagalski

20 listopada 2016

oezja. Czym ona jest dla współczesnego nam odbiorcy? Czy archaicznym bytem, który nie pasuje do naszej kultury, sposobu życia? Nie pasuje do naszego odbioru pędzącej jak kary koń rzeczywistości?
A może poezja nadal jest tą ucieczką do świata niedopowiedzeń, krzyku między wersami, czy jedyną płaszczyzną, na której możemy do woli nadinterpretować tekst tak, by łagodził nasz ból, naszą stratę, czy dzielił się naszą radością?
A może poezja to jest to wszystko, co poezją być nie powinno?
To pytanie musi zadać sobie każdy, kto po poezję sięga.

Czytaj wiecej

Życie na pełnej petardzie. Ks. Jan Kaczkowski – Ludzka twarz kościoła.

14 listopada 2016

Jak to jest żyć na pełnej petardzie? Dla jednych takie życie to balowanie, zaliczanie kolejnych panienek, wyrywanie przystojnych lecz zaślepionych seksualnością, żeńskimi atutami chłopaków. Dla innych to podróżowanie, dążenie do doskonałości w pasji, czy ciągła gonitwa za pieniędzmi. Bardzo często to nasze życie na pełnej petardzie jest bardzo egoistyczne. Myślimy o własnych celach i przyjemnościach. To jest przerażające. A jednak wiarę w ludzką porządną naturę ktoś od czasu do czasu przywraca. Od chwili przeczytania książki „Szału nie ma jest rak” zmieniłem nieco patrzenie na pewne sprawy. ,,Życie na pełnej petardzie” – Piotra Żyłka ( rozmowa z Księdzem Janem Kaczkowskim) jest dopełnieniem, a jednocześnie pozostawieniem pola do zadawanie pytań, zarówno Księdzu Janowi ale przede wszystkim sobie.

Czytaj wiecej