Bajka z zaścianka

Mijają dni – mijają noce,
nie miną bajki, a w nich karoce,
nie minie północ i południe,
będą wciąż konie o grzywie schludnej.

Będzie księżniczka – z siwą brodą,
nie grzeszy wdziękiem i urodą,
będzie bieda co sama się klepie,
a taką bajkę w Polsce znajdziecie.

W purpurze Antonia z Dydyczowa,
karoce piękna. Z salonu. Nowa,
I lokaj gratis. Zawsze blisko,
lokaj to Jan i coś tam z szyszką.

Zadrży dziś cała tutaj ziemia,
Antonia zagrzmi w swych przemówieniach,
i z przejęciem, w chwili powagi,
naród zobaczy, że sam jest nagi.

To w żadnej bajce się nie zdarza
alians tronu i ołtarza,
bo szyszki nie są tu od uników,
lecz od kąpieli w Pacyfiku.

2
0
• • •