Narodowy burdel II

Pincet złotych nie wystarczy. Darmo dają leki!
Więc wysyła babcia wnuka – idź no do apteki!
Chociaż jedni obiecali – poszli do roboty,
emerytom w koszyk dali – same psychotropy!

Lepiej rządzi się tłumem, gdy otumaniony,
dziś latawce będą latać z ministrem obrony,
aptekarzom da ordery i złote medale,
niepotrzebne są zasługi, bohaterstwo w chwale!

Sam Jarosław edukację chce wziąć pod swe skrzydło,
o Smoleńsku opowiadać ma nam premier Szydło,
bieg historii pozmieniają – w samym IPN’ie
Jeden Lech ma być chwalony, drugi pójść pod ziemię!

Cud narodzin już nie taki. W jednej chwili prysło,
bo nie zgodził się Radziwiłł na dzieci z in vitro.
Co innego jak to z gwałtu – dziecko ma się zrodzić,
za aborcję, proszę matki – już więzienie grozi.

Czarne marsze na ulicach. Świat o tym usłyszał,
Teraz premier z biskupami emocje ucisza.
Lecz za późno , proszę rządu – Słuchaj więc ulicę,
każdy zadba o swe jądra i swoje macice!

0
0
• • •