Quo vadis Polonia ?

Oddala się od Polski – Europa,
(co się odwlecze – to nie ucieczce),
i będzie szlachta – co ma swego chłopa,
pleban i całe to – średniowiecze.

Będą palić wszędzie stosy tęgie,
a na nich lewactwo i czarownice,
w miastach i we wsiach – błędni rycerze,
suche drzewa i sznur i szubienice.

Powstanie lista ksiąg zakazanych,
do tronu plony zaczniemy swe znosić,
zadudnią znów w tarabany,
i od przyjaciół będziemy się grodzić.

Z ambon kazania – jak gromy z nieba,
ciskać się będą pomiędzy ławki,
kolejki będą do ryżu i chleba,
po cukier w kostkach, drewniane zabawki.

Będzie nam pleban pościel z łoża wietrzył
wikary cnotę zapisze w papierach
człowiek zje dumę – ważne by przeżył,
i tam po świecie się nie poniewierał.

I choć tak piękna ta Polska nasza
i szczyty gór i morza wybrzeże,
to krzyknąć trzeba – Jasna Cholera!!!
Ja w zacofaniu żyć dłużej nie chcę!

1
0
• • •