Mój losie

Los.20151219_085323

Milimetr po milimetrze
sprawdzasz mnie,
nieustannie.
Wystawiasz na próby,
akty pokuty,
strzeliste.

Bez możliwości
odwetu.
Będę płacić,
zadośćuczynieniem,
za nic.

Sprawdzaj mnie.
Kilometry dróg za mną,
przede mną
coś na wzór nicości.

Bunt, kupiony na kilogramy
rzuciłem za siebie,
na szczęście.
Ktoś pozbiera ziarna,
oddzieli od plew.

A nas już nie będzie.
Mój losie.

0
0
• • •