Na pięciolinii

Jest taki przystanek
Na pięciolinii
Nocny autobus przystaje
Na żądanie
Czasem tam wsiądzie
Jakaś nuta
Zabierając miejsce przy szybie
Zmęczonemu dniem
Kluczowi wiolonczelinowemu

O tej godzinie już raczej
Z nut tych nie wygra
Nawet zdolny niebywale muzyk
Argentyńskiego tanga

Od czasu do czasu – jakieś dwie
Niewydarzone nutki
Nie pasujące do tego składu
Poprowadzą dialog
W dwudziestu trzech nieznanych językach
I pośmieja się same z siebie

Tak jest na przystanku
Pięciolinii
Dalej już tylko monotoematyczna
Cononoc

3
0
• • •